Istnieją cykle literackie, które czytam od początku działania w Internecie. Do takich cykli należą thrillery prawnicze Remigiusza Mroza, z Joanna Chyłką na czele. Pomimo, że innymi książkami pisarza, nie jestem na bieżąco, to gdy tylko wychodzi kolejna z wymienionej wyżej serii, z duża chęcią po nią sięgam. Trochę z sentymentu, a również z ciekawości z czym tym razem będą się zmagać moi ulubieni bohaterowie. Bezprawie to dwudziesty tom cyklu.
Tym razem autor nie zawiódł. Książka od początku zaczyna się tykającą bombą - czyli małym elementem, który wzbudza ciekawość, podnosi napięcie i daje przedsmak, co tym razem będzie się działo. Wydarzenia standardowo przedstawione są z perspektywy Joanny oraz Kordiana.Wyobraźnia autora nie zna granic. Pisarz wpada na niekonwencjonalne pomysły. Jego kreatywność zaskakuje z każdym kolejnym tomem coraz bardziej. Akcja pędzi w niewyobrażalnym tempie, a jej zwroty wbijają w fotel. Dynamika i porywistość treści sprawia, że od czytania trudno się oderwać. Intryga jest mocno poplątana, że nie ma możliwości, aby wpaść na jej rozwiązanie. Finał książki bez wielkich fajerwerków, ale pozostał smaczek na to, co będzie działo dalej.
Bezprawie to udana kontynuacja cyklu. Brawa dla autora, za kolejną książkę, która pochłania go granic możliwości. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz