niedziela, 26 lipca 2020

Dom lalek - Edyta Świętek

Ostatnio sporym zainteresowaniem cieszą się książki Edyty Świętek. Byłam niesamowicie ciekawa twórczości autorki, dlatego też zdecydowałam się przeczytać Dom Lalek. Zarówno tytuł, jak i okładka przyciągnęły mój wzrok. Gdy nadarzyła się wolna chwila, sięgnęłam po lekturę.

Główna bohaterka na masce swojego samochodu znajduje lalkę.  I taki zarys fabuły wystarczył, aby wzbudzić moje zainteresowanie. 



 Anita, pomimo młodego wieku niesie za sobą bagaż trudnych doświadczeń. Dzieciństwo kojarzy z prześladowaniami ze strony rówieśników, ale również w domu rodzinnym jako dziecko dziewczyna była spychana na dalszy plan.  Dziecięce lata wpłynęły na dorosłe życie postaci. Kobieta cechuje niskim poczuciem własnej wartości, brakiem wiary w siebie. Gdy poznaje mężczyznę, który opiekuje się nią, jej świat nabiera kolorowych barw. Poza tym, zawodowo świetnie się spisuje jako trenerka fitnessu, w wolnych chwilach czyta książki.

Przede wszystkim, doceniam za napięcie towarzyszące czytaniu. Bardzo lubię, gdy tego typu książki mają w sobie tajemnice i niepewność towarzyszącą do ostatnich stron. Taki zabieg ubarwia akcję. Poza tym, cenię sobie portrety psychologiczne postaci, a w tym przypadku są dobrze wykreowane. Anita, jako mniej kochane dziecko pragnie miłości. Gdy pojawia się pozornie dobra partia na horyzoncie, kobieta zakochuje się. Jej naiwność i łatwowierność denerwowała mnie trochę.  Z kolei Mikołaj to jedna z najbardziej nietypowych postaci książkowych. Psychopatyczny manipulant, grający na emocjach, uwielbiający kobiety bez własnego zdania. Więcej nie zdradzę :D Finalnie zachowanie postaci ogromnie mnie zadziwiło. 

Autorka pokazuje na przykładzie historii Anity, jak łatwo tak zagubioną osobą manipulować. Za odrobinę miłości, główna bohaterka była w stanie zmienić cały swój świat. 
Poza wątkiem miłosnym pisarka porusza także motyw dziecka z Aspergerem. W moim odczuciu kluczowe cechy takiej osoby zostały ukazane, szczególnie w środowisku rodzinnym.

Dom Lalek Edyty Świętek to pozycja warta. Swoją fabułą wyróżnia się na rynku wydawniczym. Zakończenie zaskakuje. Czyta się lekko i przyjemnie. 




środa, 15 lipca 2020

Rana - Wojciech Chmielarz

Po przeczytaniu Wyrwy, postanowiłam sięgnąć po inne książki Wojciecha Chmielarza. Czytałam pozytywne opinie  o Ranie, dlatego też postanowiłam sama sprawdzić czy ja również zachwycę się książką.




Pierwszym ogromnym plusem książki jest fabuła. Treść opowiada o losach wybranych nauczycielek oraz uczniów z prywatnej szkoły w Warszawie na czele z panią dyrektor. Szkoła to nie tylko nauka, to przede wszystkim społeczność osób, pochodzących z różnych środowisk rodzinnych, tworzących razem złożoną całość. 
Ściśle z fabułą wiążą liczne problemy społeczne, na które autor zwrócił uwagę, takie jak: niesprawiedliwość ocenianiu, faworyzacja ze względu na pochodzenie społeczne, funkcjonowanie rodziny, przemoc, alkoholizm, samotność i inne.  Autor przedstawia historie kilku postaci - pełne bólu i ciemnej strony ludzkiego życia. Pisarz poprzez kreacje wszystkich postaci pokazał, że zło w drzemie każdym człowieku i w sytuacjach trudnych może się ujawnić. 
Akcja biegnie w zawrotnie szybkim tempie, rozwinięta jest zarówno pod kątem psychologicznym, jak i kryminalnym, z dodatkiem nuty miłości. Proporcje są idealnie wyważone. Treść wzbudza emocje i wstrząsa czytelnikiem. dogłębnie. Zło w książce czai się na każdym roku. To zadziwiające, ile krzywd i ran może jeden człowiek wyrządzić drugiemu. 
Zagadka kryminalna została poprowadzona świetnie - na tyle dobrze, że finału nie przewidziałam. 

Jestem na tak, gorąco polecam! 

środa, 8 lipca 2020

Obserwatorka - Alicja Sinicka

Sytuacja panująca w kraju, sprawia że ze wszelkimi nowościami książkowymi tego roku mogę być bieżąco. Przeglądając bookstagramy oraz blogi, moją uwagę zwróciła Obserwatorka - Alicji Sinickiej. Zaciekawiona oraz zaintrygowana, zdecydowałam się przeczytać wyżej wymienioną książkę. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słynnej Stażystki nie miałam okazji przeczytać.



Głównymi bohaterami są Iza i Arek. Wymienione postacie przyjaźniły się ze sobą w dzieciństwie, mimo tego że pochodzą z dwóch różnych światów.  Kobieta wychowywała się w patologicznej, biednej rodzinie. Natomiast mężczyzna pochodzi, z dobrze prosperującego domu. W pewnym momencie drogi przyjaciół się rozchodzą, aż do chwili w której Izabela została pobita i wylądowała w szpitalu, w którym pracuje Arkadiusz.

"Strach wkracza w naszą intymność i zbiera nam coraz więcej radości życia."

Najbardziej podobało mi się stworzenie klimatu mroku. Rozważania głównej bohaterki sprzyjają aurze strachu. Iza analizuje to się dzieje w życiu jej i Arka. Pojawia się wiele niewiadomych i niewyjaśnionych sytuacji. Autorka zręcznie manipuluje czytelnikiem, tak aby skutecznie wyprowadzić go w pole. Tajemnice, sekrety pojawiają się na każdym kroku. Nagła śmierć poprzedniej partnerki Arka, białe róże zostawiane pod drzwiami, nietypowe posty na facebooboku...Wszyscy bohaterowie wydają się podejrzani, począwszy od lekarza, jego matki, rodziców Izy i innych mieszkańców Oławy.
Pisarka stopniowo buduje napięcie, tak że ostatnie 100 stron czytałam z zapartym tchem. A finał zdecydowanie wbił  w fotel i ogromnie mnie zaskoczył. Tytułowa obserwatorka, jest bardzo dobrze wykreowana - a jej niezdrowa determinacja w dążeniu do zrealizowania własnych celów jest przerażająca. 

Obserwatorka to świetny thriller psychologiczny, ukazujący mroczne oblicze człowieka.