sobota, 24 stycznia 2026

Tarocista - Jakub Rutka

"Tarocista" zaintrygował mnie swoim tytułem, dlatego też postanowiłam przeczytać. Stawianie tarota w dzisiejszych czasach popularne. W mediach społecznościowych jest masa kanałów poświęconych tej tematyce. Widziałam również film w ostatnim czasie. Książki z motywem kart, nie czytałam od bardzo dawna.

Właścicielka biura rachunkowego zostaje dłużej w pracy. W domu czekają na nią mąż i dziecko. Kobieta zostaje zabita.

Początek rewelacyjny. Drastyczne morderstwo z kartą tarota w tle. Pomysł na fabułę genialny.
Akcja rozwija się powoli.  Treść poznajemy z perspektywy policji oraz dziennikarza radiowego w narracji trzecioosobowej. Treść o zmiennym poziomie napięcia. Z jednej strony fabuła jest wypełniona dialogami między bohaterami, które nie wnoszą nic do fabuły. A z drugiej są fragmenty, które wywołują dawkę emocji i zaskoczenia.

Jeśli chodzi o postacie. To jedna z nich zwraca szczególną uwagę. Jacek - dziennikarz i podcaster, który prowadzi własne śledztwo. Podsuwa tropy, które pomagają namierzyć sprawcę. Po raz pierwszy spotkałam się z rolą podcastera w książkach. Jak dla mnie bomba. Doceniam rownież za poczucie humoru autora. Momentami uśmiechałam się. Rozdziały są krótkie, a książkę czyta się lekko. Tarocista jest to książka przesyconą specyficzną aurą. Tarot i zabójstwo to intrygujące połączenie. Treść momentami nużąca, ale na szczęście  pojawiają się również zwroty akcji. Zakończenie sprawy z przytupem, nie tego się spodziewałam.
Polecam fanom lekkich kryminałów.

środa, 21 stycznia 2026

Urwisko - Robert Małecki

 "Urwisko" jest to thriller psychologiczny autorstwa Roberta Małeckiego. Książkę od dłuższego czasu mam swojej biblioteczce.  Jest to jedna z tych lektur, którą zaczęłam czytać, ale do finału nie dobrnęłam. Dlatego też postanowiłam zrobić podejście numer dwa.

Treść opowiada o tragicznej śmierci malutkiej Zuzi. Po tym wydarzeniu matka Zuzanny jakiś czas później zaginęła.  Śledczy postanawiają wrócić do sprawy po kilku latach i odkryć, co tak naprawdę się stało.

Dużym plusem jest fabuła. W tej tematyce jest masa książek i napisać taką, która byłaby niekonwencjonalna jest wyczynem.  A na dodatek oprócz wątku z zaginięciem kobiety, pojawiają się inne wątki, co ubarwia treść, rodzi ciekawość. Akcja biegnie początkowo powoli, ale pewnym momencie nabiera tempa i porywa do granic możliwości.
Prowadzący sprawę zaginięcia kobiety to Maria Herman i Olgierd Borewicz.  W portretach wykreowanych przez autora postacie te nie są pozbawione wad. Ich minusy zostały znacząco podkreślone. Ich przeszłość jest dla nich cieniem zycia. Jako policjanci sprawdzają się wyśmienicie.
Finał rozwalił. Czegoś takiego się nie spodziewałam. Warto było zrobić drugie podejście do tej książki i przeczytać ją w całości.
"Urwisko" to genialna książka pełna zwrotów akcji, z wieloma tajemnicami w tle. A jeśli jesteście fanami mocnych zakończeń, to przeczytanie "Urwiska" będzie strzałem w dziesiątkę.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Małgorzata Oliwia Sobczak - Zieleń

 "Każdy ma swoje obsesje, nawet jeśli nie przyznaje się do tego przed samym sobą."

Jakbym miała wskazać moja ulubiona serię czytelniczą ostatniego czasu są to kolory zła Małgorzaty Oliwii Sobczak. Dlatego też po lekturze Błękitu przeczytanie Zieleni było tylko kwestią czasu.

Tajemnica, mrok i trup - pierwsze trzy rzeczowniki, które kojarzą mi się z książką.  Jedne z najważniejszych elementów kryminału.  Gdy pojawia się zabójstwo na początku książki, od razu nasuwa się pytanie, kto i dlaczego to zrobił. Wzrasta zainteresowania, a mrok nadaje klimatu książce. Opis ofiary przerażający, wzbudzający niesmak.  
Ciekawym zabiegiem zastosowanym przez śledczych była predykcja wyglądu. Autorka ma dar do wplatania w treść ciekawostek.
W Zieleni podobnie jak w poprzednich częściach akcja prowadzona jest w dwóch perspektywach czasowych.  Autorka świetnie oddaje klimat opisywanych sytuacji, miejsc, przemyśleń. Łatwo wczułam w losy bohaterów.  Współodczuwałam ich emocje i nastroje
Pojawia się sporo nawiązań do tytułu oraz ogólnie serii, co daje książce charakteru.
Finał zaskoczył i pozostawił pewną refleksje na temat relacji międzyludzkich, szczególnie jeśli chodzi o głównego bohatera Leopolda, czyli policjanta prowadzącego sprawę.
Z całego cyklu "Zieleń" jest moją ulubioną częścią. Ma w sobie wszystko czego oczekuje od kryminału: makabryczną śmierć, aurę tajemniczości, intrygującą fabułę, nieprzewidywalny finał i dużą dawkę napięcia.

Polecam zarówno Zieleń jak i cała serię.