poniedziałek, 16 lutego 2026

Bezkarny - Remigiusz Mróz

 "Bezkarny" jest książką, którą dłuższy czas mam na swojej półce. Gdy zaczęłam ją czytać, w mojej głowie zaświeciła się lampka - że znam tych bohaterów i zarys fabuły. Jednakże z nadmiaru obowiązków, nie pamiętam kiedy i w jakim czasie czytałam tę książkę. Dlatego postanowiłam dać szansę lekturze.




Wydarzenia poznajemy z perspektywy Norwida, Fryderyka i Sosny.
Sosna jakiś czas wcześniej rozstała się z partnerem. Rozczula się nad sobą. Ewidentnie potrzebuje męskiego wsparcia.
Norwid jest czarującym mężczyzną, który pojawia się znienacka w życiu Sosny. Z kolei Fryderyk jest obserwatorem, który swoimi spostrzeżeniami dzieli się policją. Na podstawie zarysu portretu bohaterów można wysnuć o czym jest książką. Jednakże intryga jest o wiele bardziej zagmatwana niż się można spodziewać.
Sosna jako bohaterka irytuje swoją naiwnością. Z kolei zachowanie Norwida wywołuje szok i niedowierzanie. Natomiast Fryderyk jest neutralna postacią. Zarys postaci, który przedstawiłam odnosi się przede wszystkim do początku lektury.
Bezkarny to książka z poplątana fabuła, treść jest pełna zwrotów akcji. Panuje tu atmosfera tajemniczości z domieszką strachu. Im bliżej końca, tym bardziej napięcie sięga zenitu. A finał to bomba, która wystrzeliła i zburzyła wszystko. Opowieść pokazuje, że siła jest kobietą i moc tkwi w kobietach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz