sobota, 27 marca 2021

Afekt - Remigiusz Mróz

 Cykl thrillerów prawniczych z Joanną Chyłką towarzyszy mi praktycznie od początku istnienia bloga Początkowo nadrabiałam wydane tomy, a potem regularnie we wrześniu i marcu oczekiwałam na kolejne premiery. Trzynasty tom - Afekt skończyłam czytać dzisiaj i zdecydowanie mogę powiedzieć, że dominującymi odczuciami podczas czytania były: zaskoczenie, zdumienie, szok i niedowierzenie.

Joanna Chyłka wraz ze swoim narzeczonym rozpoczynają pracę w nowej kancelarii KMK. A na dodatek doświadczonej pani Mecenas przydzielono pod opiekę aplikantkę Igę, która słynie z dowcipów prawniczych. 

Tym razem Chyłka podejmuje się obrony pedofila, standardowo towarzyszy jej Kordian. Z przyczyn osobistych sprawa dla Joanny jest trudna, a ponadto oskarżony jest brat jednego z ważniejszych polityków w kraju. 

Stopniowo z każdym kolejnym tomem maleje mi mi euforia czytania. Przez tyle tomów wydarzyło się bardzo dużo. Jak dla mnie cykl jest już za długi. Jednakże mimo to, gdy we wrześniu będzie premiera nowej części, to z pewnością przeczytam. 

Tym razem autora mocno poniosła wyobraźnia. Momentami byłam niesamowicie zdumiona i ogromnie zaskoczona tym, co czytam. Dotyczy to zarówno zawirowań z przeszłości Kordiana, jak i innych wydarzeń. Momentami nie dowierzałam w to, co czytam.  Wrażenia odniosłam podobne, w chwili gdy Joanna zdobywała niebezpieczny szczyt w innym tomie. 

Treść jak zawsze wciągająca. Trudno oderwać się od lektury. Akcja dynamiczna, ubarwiona sarkastycznym humorem głównej bohaterki. Czytając, przez książkę płynie się lekko, a przy zakończeniu bardzo trudno było się rozstać z książką.

Podoba mi się relacja Chyłka&Zordon. Można zauważyć, że ich uczucie dojrzało, a jedno za drugim skoczyło by w ogień. 

Wszystkim fanom cyklu, polecam! :D 


  

piątek, 12 lutego 2021

Osiedle RZNiW - Remigiusz Mróz

 Twórczość Remigiusza Mroza ma swoich miłośników i przeciwników. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy. W oczekiwaniu na kolejny tom cyklu z Joanną Chyłką, postanowiłam przeczytać inną książkę spod pióra autora. Wybrałam Osiedle RZNiW i śmiało stwierdzam, że się nie zawiodłam.

Główny bohater książki - Dariusz (Deso) wychowywany jest przez babcie. Chłopak jako zbuntowany nastolatek, doświadcza wszystkich pokus życia młodego człowieka. Pewnego dnia, dostaje wiadomość od nieznanego nadawcy o treści:  Boję się. Chyba ktoś za mną idzie. Następnego dnia okazuje się, że wiadomość została wysłana przez koleżankę z klasy Izę, która prawdopodobnie zaginęła.

Książkę wyróżnia klimat rapu i blokowiska.  Za równo przez slang, jak i przez nawiązania do piosenek popularnych wczesnych latach dwutysięcznych, z łatwością wczułam się w subkulturę Osiedla RZNiW.  Treść wciąga w maksymalnym stopniu, nie ma tutaj miejsca na nudę. Czytanie pozwoliło mi się oderwać od rzeczywistości, dzięki dynamicznej, pełnej zawirowań akcji.  Fabuła kryje w sobie wiele intryg i wydarzeń, które gdy wychodzą na jaw, powodują szok, niedowierzenie,  czy nawet zniesmaczenie. 

Główne postacie - Deso i  Wikę, bardzo polubiłam. Skrajnie różne, a mimo wszystko tworzyli razem zgrany duet. Oboje niesamowicie zaangażowali się w poszukiwania koleżanki, co wpłynęło w pozytywny sposób na ich więź, Dziewczyna jest taką typową dobrą uczennicą, nie stwarza rodzicom żadnych problemów do momentu bezpośredniego poznania Dariusza. Życie Wiki się zmienia się - nastolatka z empatią wczuwa się świat kolegi, między innymi poprzez zmianę gustu muzycznego, imprezy.

Takiego finału zdecydowanie się nie spodziewałam! :) Zakończenie wbiło w fotel. A całość książki można opisać jednym słowem - Sztos (albo jak ktoś woli sztosiwo). 


piątek, 29 stycznia 2021

Nikt się nie dowie - Agnieszka Pietrzyk

Zimowe, mroźne, długie wieczory sprzyjają czytaniu thrillerów. Przeglądając swoją biblioteczkę, postanowiłam przeczytać książkę ze stosu nieprzeczytanych. Mój wybór padł na  tytuł Nikt się nie dowie Agnieszki Pietrzyk.  

Borys jest znanym pisarzem powieści kryminalnych, wiedzie pozornie szczęśliwe życie wraz z żoną i dwójką dzieci - Antosiem oraz Olą. Rodzina mieszka w nadmorskiej miejscowości - Kąty Rybackie. Pewnego ranka, mąż znajduje ciało żony pod tarasem.  Śmierć jednego z małżonków to jeden z typowych motywów kryminalnych. Książka jakich wiele na rynku.  Jednakże fabuła została rozbudowana przez dodatkowe wątki, które urozmaiciły całość. Aczkolwiek momentami niektóre wydarzenia są mocno nieprawdopodobne. 

W tym roku, jest to pierwsza książka, która w maksymalnym stopniu mnie wciągnęła. Po przeczytaniu trzech rozdziałów, poczułam się na tyle zaintrygowana, że nie oderwałam się od lektury na kilka godzin. Wydarzenia, przedstawione są z perspektywy kilku bohaterów, dzięki czemu akcja jest bardziej dynamiczna i porywająca. Autorka stopniowo odkrywa przez czytelnikiem kolejne elementy układanki, wychodzą na jaw liczne tajemnice i sekrety. Pojawia się wiele wątków, które utrudniają rozwiązanie zagadki. Finału nie przewidziałam, zdecydowanie zaskakujący.

Momentami treść kojarzyła mi się z twórczością Wojciecha Chmielarza. Między innymi przez główny wątek - śmierć żony  czy również wykreowanie postaci z naciskiem na ich wady i niemoralne postępowanie.

Nie jest to pełnokrwisty thriller, ale ma w sobie coś magnetycznego, co sprawiało, że trudno było się oderwać od lektury.

Polecam książkę Agnieszki Pietrzyk Nikt się nie dowie. Ja z kolei bardzo chętnie sięgnę po inne książki autorki.