piątek, 16 lipca 2021

Srebrna łyżeczka - Magdalena Witkiewicz

 Nie ma nic lepszego na świecie jak odpoczynek z książką, przy dniu wolnym od pracy. Po książki Magdaleny Witkiewicz sięgam z ogromną przyjemnością. Są niezwykle życiowe, ukazujące przewrotność losu. Tak również było w przypadku najnowszej książki Srebrne łyżeczki.

Główną bohaterką jest Lidia Master. Dziewczyna ze względu na ciężką sytuacje domową, musiała szybko dorosnąć. W pewnym kluczowym momencie, w jej życiu pojawia się mężczyzna, który pomaga jej przetrwać najtrudniejsze momenty. Między bohaterami pojawia się uczucie.

Treść jest pisana w narracji pierwszoosobowej, głównie z perspektywy Lidii i Konrada, ale pojawiają się też fragmenty oczami pani Irenki. W książkach obyczajowych bardzo cenię sobie taką narrację, ponieważ bardzo łatwo wczuć się w losy bohaterów. 

Czytało mi się rewelacyjnie. Miałam wrażenie, że przepływam przez kolejne strony, czekając co wydarzy się dalej. Autorka  podkreśliła, że szybka dorosłość czy zakładanie rodziny, nie zwalnia człowieka z poszczególnych etapów życia. W najmniej oczekiwanej chwili, możemy doświadczyć zabranych przez los przeżyć.

Srebrne łyżeczki jest to kolejna piękna i poruszająca książka, pokazująca życie w autentyczny sposób. Poprzez między wątek dotyczący trudnego dzieciństwa czy również wybory życiowe, na które czasami jest trochę za wcześnie. Opowieść o losach Lidii, uczy że czasami warto coś na naprawić niż wyrzucić do kosza.


Polecam gorąco!


sobota, 27 marca 2021

Afekt - Remigiusz Mróz

 Cykl thrillerów prawniczych z Joanną Chyłką towarzyszy mi praktycznie od początku istnienia bloga Początkowo nadrabiałam wydane tomy, a potem regularnie we wrześniu i marcu oczekiwałam na kolejne premiery. Trzynasty tom - Afekt skończyłam czytać dzisiaj i zdecydowanie mogę powiedzieć, że dominującymi odczuciami podczas czytania były: zaskoczenie, zdumienie, szok i niedowierzenie.

Joanna Chyłka wraz ze swoim narzeczonym rozpoczynają pracę w nowej kancelarii KMK. A na dodatek doświadczonej pani Mecenas przydzielono pod opiekę aplikantkę Igę, która słynie z dowcipów prawniczych. 

Tym razem Chyłka podejmuje się obrony pedofila, standardowo towarzyszy jej Kordian. Z przyczyn osobistych sprawa dla Joanny jest trudna, a ponadto oskarżony jest brat jednego z ważniejszych polityków w kraju. 

Stopniowo z każdym kolejnym tomem maleje mi mi euforia czytania. Przez tyle tomów wydarzyło się bardzo dużo. Jak dla mnie cykl jest już za długi. Jednakże mimo to, gdy we wrześniu będzie premiera nowej części, to z pewnością przeczytam. 

Tym razem autora mocno poniosła wyobraźnia. Momentami byłam niesamowicie zdumiona i ogromnie zaskoczona tym, co czytam. Dotyczy to zarówno zawirowań z przeszłości Kordiana, jak i innych wydarzeń. Momentami nie dowierzałam w to, co czytam.  Wrażenia odniosłam podobne, w chwili gdy Joanna zdobywała niebezpieczny szczyt w innym tomie. 

Treść jak zawsze wciągająca. Trudno oderwać się od lektury. Akcja dynamiczna, ubarwiona sarkastycznym humorem głównej bohaterki. Czytając, przez książkę płynie się lekko, a przy zakończeniu bardzo trudno było się rozstać z książką.

Podoba mi się relacja Chyłka&Zordon. Można zauważyć, że ich uczucie dojrzało, a jedno za drugim skoczyło by w ogień. 

Wszystkim fanom cyklu, polecam! :D 


  

piątek, 12 lutego 2021

Osiedle RZNiW - Remigiusz Mróz

 Twórczość Remigiusza Mroza ma swoich miłośników i przeciwników. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy. W oczekiwaniu na kolejny tom cyklu z Joanną Chyłką, postanowiłam przeczytać inną książkę spod pióra autora. Wybrałam Osiedle RZNiW i śmiało stwierdzam, że się nie zawiodłam.

Główny bohater książki - Dariusz (Deso) wychowywany jest przez babcie. Chłopak jako zbuntowany nastolatek, doświadcza wszystkich pokus życia młodego człowieka. Pewnego dnia, dostaje wiadomość od nieznanego nadawcy o treści:  Boję się. Chyba ktoś za mną idzie. Następnego dnia okazuje się, że wiadomość została wysłana przez koleżankę z klasy Izę, która prawdopodobnie zaginęła.

Książkę wyróżnia klimat rapu i blokowiska.  Za równo przez slang, jak i przez nawiązania do piosenek popularnych wczesnych latach dwutysięcznych, z łatwością wczułam się w subkulturę Osiedla RZNiW.  Treść wciąga w maksymalnym stopniu, nie ma tutaj miejsca na nudę. Czytanie pozwoliło mi się oderwać od rzeczywistości, dzięki dynamicznej, pełnej zawirowań akcji.  Fabuła kryje w sobie wiele intryg i wydarzeń, które gdy wychodzą na jaw, powodują szok, niedowierzenie,  czy nawet zniesmaczenie. 

Główne postacie - Deso i  Wikę, bardzo polubiłam. Skrajnie różne, a mimo wszystko tworzyli razem zgrany duet. Oboje niesamowicie zaangażowali się w poszukiwania koleżanki, co wpłynęło w pozytywny sposób na ich więź, Dziewczyna jest taką typową dobrą uczennicą, nie stwarza rodzicom żadnych problemów do momentu bezpośredniego poznania Dariusza. Życie Wiki się zmienia się - nastolatka z empatią wczuwa się świat kolegi, między innymi poprzez zmianę gustu muzycznego, imprezy.

Takiego finału zdecydowanie się nie spodziewałam! :) Zakończenie wbiło w fotel. A całość książki można opisać jednym słowem - Sztos (albo jak ktoś woli sztosiwo).